Zgodnie z oczekiwaniami, ktoś wybrany przez Charlesa nie mógł być taki prosty.
Liesel powoli piła zupę. Posępne uczucia wzbierały w głębi jej oczu.
Po dziesięciu minutach Elijah odłożył propozycję. - Nie jest źle - powiedział.
Liesel wytarła ręce chusteczką. - Daj, zobaczę. Powinieneś jeść.
Elijah podniósł sztućce. - Zaniosę propozycję na posiedzenie zarządu. Jeśli wszyscy ją zatwierdzą, powinniśm






