– „Zamknij się!” – warknęła Ofelia, kipiąc wściekłością.
Nim zdążyła ochłonąć, poprosiła właściciela food trucka o kolejny kubek kawy i bez wahania oblała nim łydkę Veroniki. Oko za oko, ząb za ząb.
Veronica, przeszyta bólem, zachwiała się. Jęknęła i osunęła na ziemię, wściekle zgrzytając zębami.
Ofelię wychował sam Edward, diabeł wcielony. Od dziecka był jej tarczą, niezłomnie stając w jej obroni






