Miałam się przed Alicią na baczności, bo jej obecne zachowanie dalece odbiegało od normy.
Miała wymęczoną twarz, a jej wzrok błądził bez celu. Prawdę mówiąc, wyglądała, jakby doświadczyła jakiegoś wielkiego wstrząsu i nie zdążyła nawet zmienić ubrań.
Kiedy zobaczyła, że unikam jej wzroku, podbiegła i spróbowała wyrwać mi torebkę.
Nie śmiałam stawiać wielkiego oporu, bojąc się, że zrobię krzywdę dz






