Gabriella była oszołomiona. Dlaczego Larry brzmi tak spokojnie? Zupełnie jakby już o wszystkim wiedział. I co ma na myśli, mówiąc, że nie muszę się już o to martwić?
– Więc co zamierzasz zrobić? Nie możesz pozwolić, by uszło jej to na sucho! – nalegała Gabriella, która zaczynała czuć nerwowość.
– Mam swoje plany, więc nie rób niczego, co mogłoby skrzywdzić Joan.
– Po tym wszystkim, co ci pokazałam






