Joan z przerażeniem omiatała wzrokiem otoczenie. Jej serce przepełniała beznadzieja, nie miała pojęcia, co będzie musiała za chwilę wycierpieć. Nie wiedziała też, czy ktokolwiek przyjdzie jej na ratunek.
Larry, proszę, przyjdź i uratuj mnie – była to pierwsza myśl, jaka pojawiła się w głowie Joan. W tej chwili była bliska obłędu, a scena, w której Larry ratuje ją poprzednim razem, wciąż odtwarzała






