Nie chcąc pozwolić Joan odejść, Larry szybko wymyślił wymówkę.
– Czy nie masz w domu gosposi? Po co ja mam się tobą opiekować?
Joan miała mieszane uczucia, myśląc, że Larry żartuje.
– Nie, mieszkam sam. W domu nie ma nikogo innego – odparł szybko Larry.
– Naprawdę? – Joan była sceptyczna.
– Oczywiście, po co miałbym cię okłamywać?
Mówiąc to, rzucił okiem na swojego ochroniarza.
Ponieważ Caspian pr






