Violet
Kylan oszalał.
I to nie tylko trochę.
A jednak nogi same niosły mnie w stronę środka kręgu utworzonego ze świec.
Byłam zdesperowana, oto powód. Tak właśnie kończy człowiek po dwóch nocach bez koszmarów i godzinach przepracowywania się do punktu, w którym nogi ledwie go niosą. Szalony rytuał ze świecami wymyślony przez Kylana nie był dokładnie tym, co planowałam na dziś, ale godziłam się na






