Violet
Cassian otwierał i zamykał usta dwukrotnie, ale za żadnym z tych razy nie wydobył z siebie dźwięku. Jego twarz poczerwieniała, co zdecydowanie zdarzyło mu się po raz pierwszy, a Wes cicho zachichotał pod nosem.
„Hę?” odezwał się Kylan z zaskoczeniem. „Faktycznie to masz.”
Cassian wciąż nic nie powiedział. Dałam mu na to szansę, ale z niej nie skorzystał, więc odwróciłam się przodem do tłumu






