Harper
Tamtego ranka obudziłam się w ramionach Maddoxa i przez chwilę się nie poruszałam, bo chciałam po prostu tam zostać i czuć ciepło jego nagiego ciała za mną. Jego ramię bezpiecznie oplatało moją talię, jakby w najbliższym czasie wcale nie zamierzał mnie puścić, a ja wcale tego nie chciałam.
Gdy oboje byliśmy już w pełni obudzeni, żadne z nas nie podjęło wysiłku, by wstać z łóżka. Po prostu l






