Harper
Kiedy Maddox zabrał mnie do drogerii, myślałam, że plan zakłada powrót do domu zaraz potem. Okazało się, że tylko ja tak uważałam, bo on miał wobec mnie inne zamiary. I tak oto stałam w luksusowym butiku, otoczona wieszakami pełnymi ubrań i półkami z butami, podczas gdy on swobodnie szedł za mną, pchając wózek.
Zwalniając nieco, cofnęłam się o kilka kroków, by móc z nim cicho porozmawiać, k






