Harper
Anna zaśmiała się lekceważąco, kręcąc głową, jakby to nie było nic wielkiego.
„To nic takiego”, powiedziała, krzyżując ramiona i odwracając telefon w drugą stronę.
Moje oczy zwęziły się podejrzliwie. „Dla mnie to wcale tak nie wyglądało. Co się dzieje?”
„Powiedziałam, że to nic”. Westchnęła z frustracją, odwracając się i ruszając w stronę schodów.
Szybko poszłam za nią, kładąc jej dłoń na r






