Grayson
Powinienem był podwieźć Tiffany pod sam dom, jak zrobiłby to normalny mąż, ale między nami nie było już nic normalnego.
Dała mi wskazówki, gdzie mam ją wysadzić, i początkowo nie zastanawiałem się nad tym zbyt mocno. Do momentu, aż tam dotarliśmy.
Miejscem docelowym był parking zwykłej restauracji, obok której przejeżdżałem już tyle razy.
Gdy odpinała pas, zadzwonił jej telefon, a ona odeb






