Maddox
Dotarłem do biura późnym popołudniem, około 16:00, i siedziałem jeszcze chwilę na parkingu, żeby zadzwonić do Harper. Chciałem z nią porozmawiać przed wejściem do środka, więc wybrałem jej numer, a ona odebrała w ułamku sekundy.
— Hej, kochanie — powiedziała po drugiej stronie linii.
— Kurczę, musiałaś gapić się w telefon, bo tak bardzo za mną tęskniłaś — zażartowałem. — To jedyne wytłumacz






