Ale teraz, gdy sekret Gianny wyszedł na jaw, Wendy stała się chłodna i zdystansowana.
Adrian rozmasował bolące skronie i warknął: „Rób, co chcesz”.
Pepper natychmiast uśmiechnęła się promiennie.
„To wspaniale. Dziękuję ci, Adrianie. Ja… Ach!”
Z podekscytowania niezgrabnie złapała za naczynia i upuściła miskę.
Gorąca zupa ochlapała jej bluzkę, a miska roztrzaskała się na podłodze. Pepper krzyknęła






