Alexander
„Pracowałam. Spotkałam się ze swoim zespołem”. Słowa wypadały z jej ust urywanie, przerywane gwałtownymi wdechami.
„Dobrze”. Podkręciłem wibrator o kolejny stopień. „Co jeszcze?”
Jej paznokcie wbiły się w moje przedramiona. „Nic. Tylko praca”.
„W takim razie nudny tydzień”. Obróciłem ją twarzą do siebie, trzymając rękę na pilocie. Jej oczy były ciemne, źrenice rozszerzone z pożądania.
„J






