ELARA
Gdy weszliśmy w głąb lasu, wytarzałam się w ziemi, poczochrałam włosy i pozwoliłam Calebowi związać mi ręce jego paskiem.
Potem osunęłam się na ziemię, a on zrobił mi zdjęcia moim telefonem. Następnie wysłał je do nich. Chwilę później mój telefon zadzwonił. Wymieniliśmy nerwowe spojrzenia, po czym Caleb odebrał.
— Tak…
— Jak widzicie, mam ją i wciąż żyje…
Caleb prychnął. — Nic nie udaję. Mów






