ELARA
Nie mogłam uwierzyć własnym uszom.
Zrobił krok do przodu, a całe moje ciało zadrżało. Cofnęłam się, unosząc dłoń.
— Zostań tam, gdzie stoisz! — rozkazałam, a on się zatrzymał.
— Dlaczego? Zamierzasz mnie zabić tak, jak planowałaś zabić moją rodzinę? — zapytał kpiącym tonem, robiąc kolejny krok w moją stronę.
— Twoi rodzice to skurwysyny! Zasługują na to! Zabijali niewinnych ludzi i po co?! D






