Rozdział 235: Zachowujcie się, chłopcy.
ELARA
Kiedy obudziłam się następnego dnia, Kaela i Rowana już nie było. Sprawdziłam godzinę – była ósma osiem rano. Nagle zaburczało mi w brzuchu.
„Obudziłaś się?” – barytonowy głos Kaela wślizgnął się do mojej głowy.
„Tak, i jestem głodna”.
„Zejdź na dół. Podają śniadanie”.
Wstałam z łóżka, opuściłam pokój Rowana i skierowałam się do swojego, by się przebra






