POV Cassidy
Cisza była ciężka, jakby samo powietrze zamieniło się w kamień napierający na moją klatkę piersiową. Moje serce pękało na milion kawałków z powodu Kaidana.
Siedział tam, a jego twarz odmalowywała tak wielkie cierpienie, że niemal nie mogłam na niego patrzeć. Jego oczy, zwykle ostre i niezłomne, wydawały się puste, jakby ktoś wyrwał z niego coś życiodajnego.
Chciałam do niego podejść. P






