Z perspektywy Cassidy
Znalazłam Kaidana w jego pokoju. Drzwi nie były zamknięte na klucz i z jakiegoś powodu zaniepokoiło mnie to bardziej, niż gdyby zabarykadowano je od środka. Pchnęłam je powoli, a na widok, który ukazał się moim oczom, ścisnęło mnie w klatce piersiowej.
Ściana naprzeciwko mnie była pęknięta, tynk wgnieciony, jakby ktoś raz za razem uderzał w nią pięścią. Odłamki i biały pył z






