POV Cypriana
Kącik ust Cassidy uniósł się w zadziornym uśmiechu.
— Twoja nagroda czeka na górze — rzuciła, po czym odwróciła się i zaczęła wychodzić z salonu.
Mój wzrok natychmiast podążył za nią, przykuty do sposobu, w jaki się poruszała. Jej biodra kołysały się miarowo, gładko i bez pośpiechu, jakby płynęła, a nie po prostu odchodziła.
Luźne szorty, które miała na sobie, nie opinały jej ciała, a






