POV Kaidana
Posiedzenia rady stały się nie do zniesienia. Za każdym razem, gdy się spotykaliśmy, panował niemal całkowity chaos. Miejsce, które niegdyś było ostoją rozsądku, zamieniło się w arenę wzajemnych oskarżeń i desperacji. Dzisiejsze spotkanie nie było wyjątkiem.
Członkowie rady siedzieli rozproszeni wzdłuż długiego stołu, ich twarze były wymizerowane i niespokojne. Cyprian odchylił się na






