KAELITH.
Niedługo potem kończymy jedzenie, a ja popijam musujący sok winogronowy, rozglądając się i obserwując wszystkich. Renzo jest na parkiecie z Kataris, która uśmiecha się, gdy ten nią kręci i podrzuca, zanim ponownie ją złapie.
– Chcesz do nas dołączyć? – proponuje Alissandrze, która opiera się o filar. Ona marszczy brwi i kręci głową.
– Nie, dzięki.
Ach, humorzasta mała mini-Alar. Uśmiecham






