VARKAS.
Delsyra wzdycha gwałtownie, odwracając wzrok; zasłania oczy i przebiega obok mnie do środka. Karys depcze jej po piętach, również uciekając spojrzeniem.
Jakby, kurwa, nigdy wcześniej nie widziały kutasa...
Przynajmniej wiem, że tata jest zdecydowanie w bezpiecznych rękach.
„Włóż kurwa jakieś spodnie” – warczy Alaric, marszcząc brwi w moim kierunku.
Unoszę brew. Przy tym całym gównie,






