VARKAS.
Podnoszę ramię, gdy cała ściana eksploduje, odłamki i płomienie rozprzestrzeniają się wokół nas, a ja przeładowuję broń, idąc przez ogień. Moi ludzie torują mi drogę, blokując dostęp każdemu z bliska, a tych, którym udaje się przedrzeć, zabijam na miejscu. Wkrótce zamieszanie po starciu obu stron ustaje, gdy wkraczam głębiej w mroczny korytarz.
Słyszę bicie jego serca, czuję zapach potu






