Alaric
Gwałtownie odwróciła głowę w moją stronę, a jej oczy się rozszerzyły. — Alaric.
— Co? To praktyczne. Mam koszule, które będą na ciebie pasować. Pewnie wygodniej będzie ci w nich spać niż w tym, co masz na sobie.
— Nie mogę nosić twoich ubrań.
— Dlaczego nie?
— Bo tak. — Splotła ramiona na piersi. — Bo to dziwne.
— Czyżby? Kiedyś ciągle nosiłaś moje koszule.
Krew napłynęła jej do twarzy. — W






