Alaric
Palce świerzbiły mnie, by jej dotknąć.
— Evelina.
— Nie. — Wstała gwałtownie. — Nie mów tego, co zamierzasz powiedzieć.
— Chciałem tylko zapytać, czy chce ci się pić.
Jej policzki spłonęły rumieńcem. — Och.
— Tam stoi sprzedawca. Woda? Lemoniada?
— Woda wystarczy.
Wstałem i ruszyłem w stronę wózka, podczas gdy Evelina wróciła uwagą do Theo. Sprzedawca podał mi dwie butelki wody, a ja mu zap






