Alaric
Jej usta wygięły się lekko, posyłając mi ledwie zauważalny uśmiech. Ten gest uderzył we mnie mocniej, niż powinien.
Theo wepchnął do buzi ostatnie trzy frytki naraz, a jego policzki wydęły się jak u chomika.
— Nie udław się — powiedziała automatycznie Evelina, sięgając serwetką nad stołem, by wytrzeć keczup z jego brody.
— Nie udławię się! — Słowa wyszły stłumione przez ziemniaki. Przełknął






