Mason patrzył, jak postać Janet znika z zasięgu wzroku, po czym odwrócił się do starszej pani Lowry z mrocznym spojrzeniem. — O co chodzi, babciu?
Starsza kobieta zmierzyła go złowrogim wzrokiem i warknęła: — Ty bezużyteczny gówniarzu! Powinieneś dziękować swojej szczęśliwej gwieździe, że Janet jest cała i zdrowa, bo inaczej zatłukłabym cię na śmierć!
Mówiąc to, zamachnęła się, by spełnić swoją gr






