Nie miała zamiaru darować Coreyowi ani sekundy z jego żałosnego życia.
Wargi Masona drgnęły na tę krwiożerczą propozycję. Położył dłoń na jej ramieniu i powiedział: „Zostań tutaj. Ja wprowadzę ludzi”.
„Nie” — zaprotestowała Janet, szarpiąc go za koszulę, by nie pozwolić mu odejść. Powiedziała z niezadowoleniem: „Pamiętasz, co mi obiecałeś? Dopadniemy go razem”. Nie chciała, by cała zabawa odbyła s






