Nigdy nie czuł takiego bólu.
— Skarbie, twój sen się spełnił. — Chowając telefon z powrotem do kieszeni, wyszeptał do siebie.
W tym momencie z drugiego piętra zszedł Czarny Pyton, by mu przypomnieć: — Panie Lowry, czas zaczynać spotkanie.
— Dobrze.
Tymczasem w gabinecie na drugim piętrze. Słysząc odgłos kroków, wszyscy obecni spojrzeli w stronę drzwi. Na widok Masona wszyscy wstali, by go powitać.






