Błękitna Róża szarpała się gwałtownie, ale na próżno!
Przy tak ogromnej różnicy sił, wszystkie jej pozostałe atuty nie miały znaczenia.
Co więcej, poza gibkością ciała, nie miała żadnej innej absolutnej przewagi nad Emmanuelem.
Przegrała!
Straciła godność, a to bolało bardziej niż ból fizyczny.
Emmanuel jej nie spoliczkował, a mimo to czuła piekący ból na policzku.
Przechwalała się, że pokona go w






