Emmanuel wiedział, że Mackenzie ceni sobie spokój i założył, że nie lubi zatłoczonych, gwarnych miejsc. Znalazł więc okazję, by wyprowadzić ją tylnymi drzwiami. Szli pod górę, aż znaleźli ciche miejsce.
Stanęła na wzniesieniu, podziwiając krajobraz Hero's Village. Choć nie była to utopia, otoczenie było czyste i kojące. Idealne do życia!
"Mackenzie, dziękuję, że przyszłaś!" Podszedł do niej i szcz






