"No cóż, w takim razie..." Emmanuel był rozsądny. Westchnął i powiedział: "Przepraszam, wygląda na to, że muszę coś wymyślić. Szczerze cię lubię i chcę z tobą być. Chcę, żebyśmy zestarzeli się razem i spoczęli w tym samym miejscu".
Mackenzie była zbyt oszołomiona, by cokolwiek odpowiedzieć. Kto wyznaje takie rzeczy tak bez uprzedzenia? Nie jestem na to gotowa! Zarumieniła się lekko, nieco usatysfa






