Magnus w pośpiechu wszedł do rezydencji Lenoirów. Nie sądził, by Emmanuel miał odwagę wtargnąć do takiego miejsca i go zabić, ale mimo to czuł niepokój. W końcu Emmanuel był wściekły, a trudno było przewidzieć, do czego jest zdolny.
Nagle pojawiła się elegancka kobieta i przywitała go z szacunkiem: — Panie Magnusie!
— Pani Quillen? — Początkowo Magnus zamierzał opuścić rezydencję Lenoirów, ale zde






