Po raz pierwszy Mackenzie widziała Emmanuela w takim stanie i wydał jej się uroczy. W przeszłości nie przepadała za takimi mężczyznami. W końcu to ona sama, nieustannie mu dokuczając, sprawiła, że stał się takim człowiekiem.
— Dobrze, zróbmy to — powiedziała, po czym sięgnęła po buteleczkę z lekarstwem.
Słysząc to, Emmanuel spłonął rumieńcem. Wiedział, że jego żona miała na myśli jedynie nałożenie






