Roselynn wiedziała, że Alessandra nie jest w najlepszym zdrowiu, więc martwiła się, że matka mogłaby podupaść na zdrowiu, gdyby córka wymusiła rozwód. Dlatego też postanowiła go odsunąć w czasie. Przewróciła oczami i powiedziała: — Wybaczę ci tym razem, Jaxton, ale nie przyjmę kwiatów. Może po prostu wrócisz do domu?
— No cóż... — Alessandra wydawała się być w rozterce. W końcu zależało jej na nap






