Rozdział 235: Uzdrowiej ze mną
Elora
Szczęka Kaelena z tej perspektywy wyglądała na niezwykle ostro zarysowaną, a jego oczy przeszywały mnie gorącym spojrzeniem, omiatając każdy centymetr mojego ciała i twarzy. Naprawdę na mnie patrzył, a ja czułam się dostrzeżona, ale też bezbronna.
– Czy ci wystarczam? – zapytała moja pokiereszowana psychika w samym środku kolejnego pchnięcia.
Kiedyś sypiał ze w






