Tessa
Podbiegłam do Maisie i uklękłam przed jej toaletką. Z jej długich, brązowych włosów po lewej stronie brakowało teraz poszarpanego płata.
— Och, Maisie — powiedziałam cicho, ocierając łzy spływające po jej buzi. Pilnowałam się, by nie brzmieć na złą czy zawiedzioną. — Dlaczego obcięłaś włosy, kochanie?
Jej dolna warga drżała, gdy uniosła odcięty kosmyk. — Jedno z dzieci pokazało mi zdjęcie w






