Tessa
Nie mogłam nawet patrzeć na szkielet niegdyś pięknej rezydencji, który stał za nami. Za każdym razem, gdy na niego spoglądałam, żołądek wykręcał mi się z poczucia winy, a unoszący się w powietrzu zapach dymu i spalonego drewna tylko pogarszał sprawę.
Szczerze mówiąc, wcale nie chciałam tu dzisiaj przychodzić. Ale nie miałam wyboru.
Na naszym trawniku zebrała się mała grupka reporterów. Co ch






