Tessa
Gdy tylko doprowadziliśmy się do jakiegoś porządku, skierowaliśmy się na górę. Gideon zamknął za nami drzwi kodem bezpieczeństwa. Kilku robotników wciąż krzątało się po domu, wykańczając poszczególne pokoje.
Brooksa nie było w środku. Znaleźliśmy go czekającego w ogrodzie, pod jednym z klonów rosnących przy krawędzi posiadłości. Na jego widok żołądek mi się zacisnął. Był zbyt daleko, bym mog






