Tessa
— Oczy ci się kleją, maluchu.
— Wcale nie! — upierała się Maisie, choć jej powieki na moment opadły, gdy to mówiła. — Ja tylko… mrugam.
Prychnęłam i zamknęłam książkę z obrazkami, którą czytałam. — To strasznie długie mrugnięcia, Maisie. Twój nowy pokój wciąż tu będzie, kiedy obudzisz się rano. — Skrzywiłam się lekko, starając się nie wyobrażać sobie płomieni liżących zasłony. — Obiecuję.
Ma






