Tessa
Wyprostowałam bluzkę po raz ostatni, zanim pchnęłam szklane drzwi do działu projektowego. Minął prawie miesiąc, odkąd ostatni raz postawiłam stopę w biurze – najpierw z powodu pożaru, potem przez zamieszanie z Maisie i odbudowę domu.
Nie byłam dokładnie zdenerwowana, ale czułam dziwne drżenie w żołądku, gdy wchodziłam do środka.
– NIESPODZIANKA!
O mało nie wyskoczyłam ze skóry na ten okrzyk.






