Gideon
Pokoje hotelowe zawsze wydawały mi się takie same: sterylne, bezosobowe i o wiele za ciche. Ten był ładniejszy niż większość – wataha, którą odwiedzałem, wbrew naszym sporom handlowym, zakwaterowała mnie w najlepszym miejscu na swoim terytorium – ale wciąż coś było nie tak. Łóżko było za miękkie, klimatyzacja za mocna i za nic nie potrafiłem jej wyłączyć, a co najważniejsze – nie było tu Te






