Tessa
Odskoczyłam z mocno bijącym sercem.
– Przepraszam – wydukałam. – Usłyszałam kaszel i chciałam się upewnić, czy wszystko w porządku.
Roderick skinął głową i zrobił krok w tył, dając mi tak potrzebną przestrzeń. – Oczywiście. To bardzo uprzejme z twojej strony. – Zerknął na zamknięte drzwi. – Mam nadzieję, że Phoebe nie powiedziała nic, co by cię zaniepokoiło. Nie jest ostatnio sobą.
– Nie, wc






