Tessa
Przygasła błękitna poświata kamienia zamigotała raz, drugi, po czym całkowicie zgasła. Sadzawka stała się nieruchoma i cicha, a kiedy oboje z Brooksem zawołaliśmy Gideona, ten nie wypłynął na powierzchnię.
– Idę po niego.
Bez wahania Brooks zrzucił kurtkę i skoczył do wody na główkę. Plusk poniósł się echem po komnacie, gdy on zniknął pod powierzchnią. Stałam na krawędzi z walącym sercem, od






