Tessa
Chodziłam tam i z powrotem po małej leśnej polanie, a suche liście chrupały pod moimi stopami przy każdym kroku. Siedemnasta pięćdziesiąt osiem. Zostały tylko dwie minuty, zanim dowiemy się, czy mój ojciec faktycznie się zjawi, czy też cała ta sprawa okaże się kolejnym rozczarowaniem do kolekcji.
Gideon stał blisko krawędzi polany zesztywniały, z twarzą zastygłą w grymasie. Wiedziałam, nawet






