Tessa
Przejazd do starej kopalni zajął czterdzieści minut krętymi leśnymi drogami, które ledwo zasługiwały na to miano. Roderick prowadził pierwszy pojazd ze mną i Gideonem, podczas gdy Maisie siedziała cicho na tylnym siedzeniu. Za nami jechały jeszcze trzy samochody z wojownikami Rodericka – łącznie dwudziestu mężczyzn, wszyscy uzbrojeni i gotowi na to, co możemy tam zastać.
Im bliżej byliśmy ce






