Tessa
Ciężkie metalowe drzwi zatrzasnęły się za nami z głośnym łomotem, sprawiając, że obie z Maisie podskoczyłyśmy. Przycisnęłam Maisie do boku i trzymałam ją mocno. Jednak mimo przerażenia, nie mogłam powstrzymać się od gapienia się z podziwem na to, co znajdowało się wewnątrz ośrodka.
W środku było uderzająco nowocześnie, niemal jak w filmie science fiction. Śnieżnobiałe korytarze ciągnęły się






