Wysoka postać stała pośród krwawej mgły, całkowicie niewzruszona obecnością otaczających ją złych duchów.
Nienawiść nie mogła go dotknąć. Zjawy rozpraszały się, gdy tylko się do niego zbliżały. Nie działo się tak za sprawą żadnego ochronnego amuletu; to sama jego istota budziła w każdej duszy głęboki lęk.
Umysł Wynter rozjaśnił się niemal natychmiast. Rozpraszająca inkantacja ucichła, a duchy kont






